Moje ukochane seriale – czy oglądasz te same?

To nie będzie standardowa lista ambitnych seriali z HBO czy Netflixa, chociaż i takie się na nie znajdą. To MOJA lista, mocno subiektywna, na której znajdują się również seriale mojego dzieciństwa, te „nastolatkowe” oraz aktualne. Wszystkie, które z pewnych powodów skradły moje serce.

Dawno, dawno temu. Za górami, za lasami…

1. Pełna Chata

To mój numer jeden. Namiętnie oglądałam jako dziecko, przeżywając losy wszystkich bohaterów. Mam do tego serialu ogromny sentyment, a zwłaszcza do postaci Stephanie. Możliwe, że to właśnie dla niej oglądałam ten serial 🙂 Całkiem niedawno, z sentymentu zrobiłam podejście do kontynuacji serialu (Fuller House), przedstawiającego perypetie tych samych bohaterów, ale dwadzieścia lat później. Nie zawiodłam się, bo tego właśnie oczekiwałam od kontynuacji. Bohaterki mojego dzieciństwa dojrzały. Niestety, nie wciągnął mnie podobnie jak pierwowzór, ale być może w przyszłości do niego wrócę.

Czołówkahttps://www.youtube.com/watch?v=d-OrHsG-03I

 

 

2. Esmeralda 

Jakie to było kiedyś dobre! 🙂 Z niecierpliwością czekałam na kolejne odcinki, później bawiąc się w domu w „Esmeraldę”. Nie wiem czy nie skłamię, ale podejrzewam, że był to pierwszy serial, jaki obejrzałam w moim życiu, nie licząc Dobranocek. Esmeralda skradła me serce. Pamiętam, jak główna bohaterka przyjechała do Polski. To było wydarzenie! I pamiętam moje rozczarowanie, gdy zaprezentowała się w krótkich, czarnych włosach. Nie miała w sobie wówczas zbyt wiele uroku z tytułowej Esmeraldy i moja miłość prysła jak bańka mydlana. Mimo wszystko, serial wspominam z ogromnym sentymentem <3

Czołówka: https://www.youtube.com/watch?v=oUxlpll0BY0

3. Zbuntowany Anioł

Kto nie oglądał Zbuntowanego Anioła? Komu obojętne były losy zadziornej Milagros? Kto, tak jak ja, ubierał się do szkoły w czerwoną czapkę z daszkiem i wyciągnięty t-shirt? Natalia Oreiro, a raczej Milagros była moją pierwszą modową inspiracją 🙂 Co z tego, że niezbyt udaną. Liczył się fun! Pamiętam, że ryczałam jak bóbr, gdy wyemitowali ostatni odcinek. Wiedziałam, że to koniec wyczekiwania na dźwięki „Cambio Dolor” (Internet nie był wówczas tak dostępny) i koniec uroczych perypetii młodej Mili i amanta Ivo. Ach, to były czasy… 🙂

Czołówka: https://www.youtube.com/watch?v=G6OYDUomYwI

4. Paulina (La usurpadora)

Ten serial pamiętam nieco słabiej, ale nie mogło go zabraknąć w moim rankingu. Podobnie jak Esmeralda, był produkcji meksykańskiej. Główną rolę męską grał Fernando Colunga, czyli ten sam aktor, który przodował w Esmeraldzie. Być może właśnie z powodu tej platonicznej miłości zaczęłam go oglądać 🙂 Główna bohaterka (Gabriela Spanic) również skradła moje serce. ta piękna kobieta zagrała w serialu podwójna rolę, złej i dobrej siostry bliźniaczki. Myślę, że na tamte czasy fabuła była całkiem innowacyjna.

Czołówkahttps://www.youtube.com/watch?v=YS3M3aEj8lw

5. Liceum na morzu

Serial, który kiedyś emitowany był na stacji Fox Kids. nawet nie wiecie, ile radości sprawiło mi odkrycie go na Youtube. Nie wiem, ile czasu minęło od kiedy z przejęciem śledziłam losy tych zwariowanych licealistów. Miałam może 10, może 12 lat. Niesamowite, że jedną z ról grał nieznany jeszcze Ryan Gosling, który wówczas nie wydawał mi się jakoś specjalnie atrakcyjny. To były czasy…

Czołówkahttps://www.youtube.com/watch?v=HFWsagSNoRg

6. Power Rangers

Go go Power Rangers! Nie wiem, czy na tej sali znajdzie się ktoś, kto nie widział chociaż jednego odcinka Power Rangers 🙂 I ja oglądałam namiętnie. Moją ulubioną postacią była Thuy Trang, czyli żółta wojowniczka. Niestety, aktorka grająca tę rolę odeszła w wieku 27 lat. Zginęła w wypadku samochodowym.

Czołówkahttps://www.youtube.com/watch?v=vQz8iZ9ot1I

Nie tak dawno…

7. Brzydula

Oglądałam zarówno wersję amerykańską, jak i polską. I wiecie co? Wbrew temu, co czytałam w Internecie, mi zdecydowanie bardziej przypadła do gustu rodzima wersja. Kreacje Julii Kamińskiej, Filipa Bobka, Małgorzaty Sochy i Jacka Braciaka po prostu roztrzaskały system. Cieszę się, że debiut Julii Kamińskiej był udany i stał się przepustką do kolejnych ról.

8. Czterdziestolatek

Ot szara codzienność, której nigdy nie miałam okazji zaznać. Obejrzałam wszystkie odcinki jednym tchem. Gdy akurat natrafię na niego w telewizji, oglądam po raz kolejny.   Zabawny, ale jednocześnie nostalgiczny. Napawający nadzieją, a jednocześnie przerażający. Ileż emocji we mnie potrafi wzbudzić jeden serial. Swoista kronika tamtych czasów. Panie Jerzy Gruza, chapeau bas! Jest mi jednocześnie strasznie przykro, że części obsady nie ma już z nami. Łezka w oku się kręci, gdy słyszę piosenkę tytułową.

Czołówka: https://www.youtube.com/watch?v=tjZPAhw_9ks

9. Singielka

Temat bardzo mi bliski, z racji wykonywanego zawodu. Zarówno perypetie młodej dziennikarki, jak i praca w redakcji nie są mi obce. Jednak i to by nie wystarczyło, gdyby fabuła mnie nie zaintrygowała. Może nie jest to serial najwyższych lotów, tylko typowa komedia romantyczna, ale przyjemnie było popatrzeć na losy nieco roztrzepanej i zagubionej Elki. Idealny do wieczornej herbaty! 🙂 A w roli drugoplanowej – Julia Kamińska, do której pałam szczególną sympatią.

10. Młody Papież

Ostrzegano mnie przed tym serialem. Jedni mówili – słaby. Inni, że jak zacznę oglądać to poleci maraton wszystkich odcinków i będę miała kilka zarwanych nocy. Ci drudzy mieli rację. Watykan to dla mnie bardzo intrygujący temat, więc z wielką przyjemnością obejrzałam pierwszy odcinek. Kreacja papieża jako bad boy’a może wzbudzać kontrowersje, ale nie można temu serialowi odmówić polotu. Bardzo podoba mi się przedstawienie papieża, jako normalnego człowieka. Oczywiście, że pewne wątki są mocno naciągane, ale dzięki temu serial wciąga. Z każdym odcinkiem chcemy więcej i więcej.

Czołówkahttps://www.youtube.com/watch?v=OYRSij4yAO0

11. Sex w wielkim mieście

Klasyk, którego na mojej liście nie mogło zabraknąć. oglądałam go przede wszystkim dla Carrie Bradshaw, która już na zawsze pozostanie dla mnie kwintesencją nowojorskiego życia, pełnego luksusu (takiego, w którym odmówisz sobie obiadu, w zamian za torebkę Louis Vuitton). I chociaż za żadne skarby nie chciałabym być jedną z bohaterek to jednak miło popatrzeć na ich perypetie, jedząc jednocześnie swój domowy obiad 🙂

Czołówkahttps://www.youtube.com/watch?v=31n0X6evwbM

12. Wielkie kłamstewka

Dałam mu szansę z powodu Reese Witherspoon, którą ubóstwiam. Poza tym, lubię seriale kryminalne, a tutaj, fabuła toczyła się wokół tajemniczej zbrodni. Nie miałam co prawda wielkich oczekiwań, ale serial bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Mam słabość do seriali, których akcja toczy się nie w wielkich metropoliach, ale w małych miasteczkach. Nadmorski klimat dopełnia całości.  Tak jest w tym przypadku, bowiem akcja toczy się w niewielkiej mieścinie na obrzeżach Kalifornii. Zbrodnia, o której wspomniałam na początku jest przez cały serial powolutku odsłaniana, co powoduje dreszcz na plecach. Mroczne kolory, subtelna muzyka, niekiedy bardzo artystyczny klimat. No i piękne kadry! Jeżeli rozpoczniesz z nim przygodę to nie łudź się, że na jednym odcinku się skończy. Na zachętę polecam obejrzeć czołówkę poniżej. Zrozumiecie, jaki klimat miałam na myśli.

13. Długa Noc

Przygodę z tym serialem rozpoczęłam przypadkowo. Poszukiwałam czegoś, co wypełniłoby zimowe wieczory. Na jednym z blogów przeczytałam recenzję. Myślę sobie – jest kryminał, wątek więzienny (to również moje klimaty), tajemnicza zbrodnia. Dam mu szansę! I to był strzał w dziesiątkę. Tym, co wyróżnia serial jest przemiana głównego bohatera, którą będziemy obserwować przez wszystkie odcinki. Fizyczna i psychiczna.

14. Rozwód

Miły i przyjemny serial komediowy, który oglądałam do poduszki, albo do kawy. Niezobowiązujący i lekki, ale z elementami dramatyzmu. Co mnie skłoniło, żeby do niego sięgnąć? Ukochana Sarah Jessica Parker. Mam do niej wielki sentyment po „Sex and the city” i chyba nigdy nie przestanę jej kochać. Wiele osób twierdzi, że jej uroda jest kontrowersyjna, a dla mnie ta kontrowersyjność sprawia, że jest piękna. Nie mogę przestać się nią zachwycać. Podobnie było w tym serialu. Polecam zwłaszcza kobietom, ale myślę, że można śmiało oglądać go również w parach 🙂

15. Pakt

Pierwszy polski na HBO. Obejrzałam, zachęcona recenzjami znajomych i… przepadłam. Temat jakże mi bliski, bo główną rolę gra dziennikarz śledczy. Gdzieś podskórnie czuję, że mogłam minąć się z powołaniem, bo zagadki kryminalne to coś, co pochłania mnie często na długie wieczory. Zarówno pierwszy, jak i drugi sezon polecam wszystkim tym, którzy lubią seriale sensacyjne. Fakt, że jest to produkcja polska niczego temu serialowi nie umniejsza, bowiem dorównuje produkcjom zagranicznym. Kolejny powód, dla którego warto go obejrzeć to… Marcin Dorociński. Nic więcej dodawać nie muszę 🙂

16. Biała księżniczka

Uwielbiam dobrze zrobione seriale historyczne. Ten jest wciągający i niezwykły. Akcja toczy się w 1485 roku. Opowiada o losach księżniczki Elżbiety York, która wychodzi za mąż za króla Henryka Tudora. Niestety to miłość tragiczna.

17. Stranger Things

Serial, który pokochało wielu. No cóż, mnie również pierwszy sezon wciągnął bez reszty. Nie lubię seriali, w których główne role obsadzone są przez dzieci, ale ten nie miał nic wspólnego z bajką na dobranoc 🙂 To bardzo dobra, pełna tajemnic opowieść sci-fi. Moje serce skradli: główna dziecięca aktorka Millie Bobby Brown (Eleven) oraz chłopiec Gaten Matarazzo (Mike Wheeler). Drugi sezon niestety mnie nie porwał.

18. Dobre Miejsce

Kliknęłam w niego przypadkowo, szukając czegoś co wypełni czas na kilka najbliższych wieczorów. Główną rolę gra jedna z moich ulubionych amerykańskich aktorek komediowych (która swoją drogą ma polskie korzenie) – Kirsten Bell. Fabuła toczy się w… niebie. Serial rozpoczyna się w momencie, gdy główna bohaterka dowiaduje się, że umarła. Niebo do którego trafiła okazuje się jednak mniej niebiańskie niż w naszych wyobrażeniach. Serial jest zabawny, ale nie wymagajcie od niego niczego ponad to 🙂 Ma bawić, ma śmieszyć, czasami ma wzbudzać refleksję. I swoje zadanie spełnia w 100 procentach. Nie przepadam za serialami komediowymi, ale ten obejrzałam do końca. Tak, to całkiem niezła rekomendacja 🙂

19. Czarne lustro

Błagam, dajcie mi tego więcej! To najlepszy (na równi z Opowieścią Podręcznej, o której będę pisać poniżej) serial, jaki miałam okazję oglądać. Dlaczego najlepszy? Bo mimo, że minęło już trochę czasu od ostatniego sezonu, cały czas o nim myślę i czekam na następny. Siła serialu tkwi w tym, że każdy odcinek jest reżyserowany przez kogoś innego. Odcinki można oglądać jeden po drugim, ale również wyrywkowo, ponieważ nie są ze sobą powiązane. Wszystkie dotyczą jednak przyszłości, w której sztuczna inteligencja zdążyła już trochę namieszać.

Aktualnie przeżywam…

20. Westworld

Jestem trochę zawiedziona drugim sezonem. Pierwszy pogruchotał moje kości na maleńkie kawałeczki. Mogłam oglądać odcinek za odcinkiem, nie myśląc nawet o jedzeniu. Totalnie mnie pochłonął, śnił mi się po nocach i stał się przedmiotem wielu żywych dyskusji na spotkaniach towarzyskich. Jeżeli lubisz seriale psychologiczne, takie w których wiele wątków toczy się jednocześnie, w których musisz sam szukać odpowiedzi na pytanie – o co w tym wszystkim chodzi, to gorąco polecam. Na drugi sezon czekałam z niecierpliwością i póki co, nie porwał mnie jak pierwszy. Poza tym, dość mocno irytuje mnie postać Dolores, którą w pierwszym sezonie bardzo polubiłam. A jednak daję mu szansę! Zobaczcie czołówkę pierwszego sezonu. Ten obraz, ta muzyka! Czy nie zachwyca?

21. Opowieść Podręcznej

Na dzień dzisiejszy, mój absolutny numer jeden. Pierwszy sezon obejrzałam z drżeniem serca. Na drugi czekałam, odliczając najpierw miesiące, a potem dni. Nie zawiodłam się.  Drugi jest chyba nawet lepszy niż pierwszy. Serial opowiada o trudnej sytuacji kobiet, w nowo utworzonym systemie polityczno-społecznym. Opowieść trudna, bardzo mocno aktualna, przerażająca. Niemoc, poczucie bezsilności i tylko mała nadzieja, która tli się gdzieś w oddali. Rola Fredy, grana przez Elisabeth Moss powala na łopatki. Ciekawy jest fakt, że jedną z głównych ról gra australijska aktorka polskiego pochodzenia, która płynnie mówi w naszym ojczystym języku. Mowa o Yvonne Strahovski, która gra postać Sereny Joy Waterford. Z ręką na sercu – polecam!

22. The Affair

Zupełnie inny od wszystkich poprzednich. Takie romasidło, ale na pewno nie tanie. Bardzo dobrze zrealizowany serial, który trzyma w napięciu. Głównym tematem jest ZDRADA, a po nim ROMANS. Miłość pomiędzy statecznym, dojrzałym żonatym mężczyzną, a względnie młodą, psychicznie niestabilną kobietą. Jest motyw zbrodni w tle. Bardzo podoba mi się sposób przedstawienia tej historii. Każdy odcinek jest podzielony na dwie części, pokazujące dokładnie ten sam odcinek czasowy, ale z dwóch różnych perspektyw. To niesamowite, jak bardzo mogą różnić się wersje dwóch osób na temat tej samej sytuacji. Ostrzegam, serial wciąga! A piosenka tytułowa jest obłędna…

Próbowałam, ale mnie nie porwały

A teraz lista seriali, którym chciałam dać szansę, ale się nie udało. Nie dotrwałam do końca. Czasami nie dotrwałam nawet do 3 odcinka. Nie będę im poświęcać większej uwagi, więc wymienię tylko tytuły.

  1. The Crossing / Przeprawa – serial twórców „Lost”
  2. Luther
  3. Santa Clarita Diet
  4. Szefowa

———————

Jestem ciekawa, czy któreś z tych seriali również oglądałaś/ oglądałeś? Jakie są Twoje wrażenia? A może nie znalazłaś/ znalazłeś na mojej liście swojego ulubionego serialu? Podziel się swoją opinią w komentarzu.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.