Czy posiadanie drogiego auta i torebki od Chanel to zło?

Lubię kupować przedmioty. Sprawia mi to przyjemność. Jestem gadżeciarą. Interesują mnie nowinki technologiczne. Godzinami potrafię oglądać asortyment w sklepie z elektroniką. Lubię produkty Apple, wirtualną rzeczywistość oraz porcelanę od Villeroy&Boch. Podobają mi się superszybkie samochody oraz słynna pikowana torebka od Chanel. I chociaż bardzo to lubię, jest coś, za co bez wahania oddałabym WSZYSTKO.

Czy dobrze jest mieć?

Ok, niech ktoś mi powie, co złego jest w posiadaniu torebki od Chanel? 🙂 Tej kultowej, model 2.55, za kilkadziesiąt tysięcy złotych? Ja takowej nie posiadam, bo na tym etapie mojego życia znalazłabym 100 sposobów, jak lepiej zagospodarować taką gotówkę, ale daleka jestem od oceniania osób, które dumnie się z nią noszą. Jest piękna i jest kultowa. Ma swoją historię. Dodaje klasy i charakteru całej stylizacji. Ponadto, jest inwestycją na lata, która tylko zyska na swojej wartości (nawet o 20% wzrostu w skali roku!).

Odsyłam do ciekawego wpisu Gosi Boy na temat tej konkretnej Chanelki.

Ktoś powie, że możnaby jej równowartość przeznaczyć na cele charytatywne. Pewnie, że można! Ale czy daje to prawo do oceniania jej właścicielki? A może w ciszy, nie chwalący się o tym nikomu, przeznacza podobne, albo większe pieniądze na jakiś szczytny cel? A nawet jeśli nie – co nam do tego?

Nigdy, przenigdy nikogo nie oceniaj. Nie oceniaj, nie krytykuj, nie osądzaj, nie potępiaj, nie wyrokuj. Każdy z nas jest jedyny, niepowtarzalny i kieruje się w życiu powodami niezrozumiałymi dla reszty. To dotyczy nas wszystkichJulian Sanchez  „Antykwariusz”

Dobrze jest posiadać cel i do niego dążyć. Mam zarówno cele niematerialne, jak i te związane z posiadaniem dużej ilości gotówki. Jeszcze kilka lat wcześniej myślałam, że źle jest myśleć o pieniądzach, a lepiej skupić się na rozwoju duchowym. Dzisiaj myślę, że pieniądze i rozwój idą w parze. Ale o tym za chwilę…

A może lepiej być?

Wszak ostatnia koszula kieszeni nie maznane przysłowie

I z tym się zgodzę.

Nie ma nic piękniejszego niż zachód mazurskiego słońca, z bliską osobą u boku. Najlepiej w ciszy i z butelką dobrego wina. A nie, czekajcie! Jest coś piękniejszego! Poranek w Trydencie, malowniczym górskim miasteczku we Włoszech. Gdy pijesz kawę, patrząc na góry oświetlone wschodzącym słońcem i myślisz, że nic więcej do szczęścia Ci nie potrzeba. Albo nie! Piękniejsza może być rozmowa z obcym człowiekiem, który ratuje Ciebie z opresji, gdy na greckiej wyspie Skiathos dopada Was największa ulewa w Waszym życiu (pisałam o tym TUTAJ). Tego człowieka zapamiętasz już do końca życia, chociaż nawet nie pamiętasz jego imienia. To są TE chwile, dla których warto żyć. I żadna torebka od Chanel, żaden samochód czy najnowszy iPhone nie będzie wart tyle, co piękne MOMENTY. Z drugiej strony, żaden z wcześniej wymienionych przedmiotów na pewno nie będzie przeszkadzał w ich przeżywaniu 🙂 Można wyjechać w fantastyczną podróż duchową, poruszając się dobrym samochodem. Fantastycznie mówił o tym OSHO, duchowy mistrz, który słynął z kontrowersyjnych poglądów.

Podziwiam Franciszka z Asyżu, który jeździł na ośle. Ale było to przecież torturowanie żywego stworzenia. Podróżowanie Rolls-Roycem nie krzywdzi nikogo. Ludzie myślą, że Rolls-Royce kłóci się z uduchowieniem. To nieprawda. W rzeczywistości, to właśnie na furmance trudno jest medytować. Rolls-Royce jest dużo lepszy dla duchowego rozwojuOSHO

Jeden z tych momentów, gdy „mieć” nie ma żadnego znaczenia. Źródło spotkane u podnóży Olimpu / Grecja
I ten sam obrazek, ale w sporym oddaleniu.

Więc jaka jest moja odpowiedź?

Pewnie, że lepiej jest być niż mieć! Ale dlaczego nie można i mieć i być? Ja wybieram tę drugą opcję. A Ty? Która z opcji jest Tobie bliższa? Może zupełnie się ze mną nie zgadzasz? Będzie mi miło, jeżeli podzielisz się swoją opinią w komentarzu 🙂


Facebook


Instagram

2 komentarze

  • Magdelena | palm tree view

    Tego roku kupiłam najdroższą torebką w mojej kolekcji – co prawda, nie była to chanelka ale pilewicz za 800zł. Uwielbiam ją, ale przez pewien czas wstydziłam się ją pokazywać. No bo jak? Stać mnie na TAKĄ torebkę, a potem ledwo ciągnę do końca miesiąca? 🙂 Przecież są inne rzeczy, na które możesz poświęcić taką kwotę!
    No i dwa, bałam się być oceniana i brana za kogoś, kim w ogóle nie jestem. Cóż, witamy w naszym społeczeństwie:)

    • happylifestyle

      Uwielbiam, jak ludzie zaglądają sobie do portfela i do garnka 🙂 Wiadomo, że znajdzie się 100 rzeczy ważniejszych, ale życie jest jedno i jest nasze, więc mamy prawo od czasu do czasu zaszaleć… 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.