Za co kocham Grecję?

Grecja to mój mały raj na ziemi. Kocham ten kraj za… praktycznie wszystko.  Jestem realistką i dostrzegam również te gorsze strony, ale dzisiaj nie o tym! Dzisiaj będziemy się od Greków uczyć. Radości, spokoju, dobrej energii, kuchni i… no właśnie, czego jeszcze? 

Siga Siga

Spokojnie, bez pośpiechu, przecież zdążysz. Rozsiądź się, zjedz z nami, rozkoszuj się tą chwilą. Kocham Ciebie Grecjo za to, że nauczyłaś mnie tych dwóch słów, które od kilku lat nieustannie mi towarzyszą. Kiedy już tak bardzo spieszę się, nie wiadomo dokąd, i głowa pęka mi od nadmiaru deadline’ów, myślę sobie – Dżasta, spokojnie, siga siga. Zdążysz, ale najpierw o tym na chwilę zapomnij. Pomaga, mówię Wam. Ławeczka na zdjęciu poniżej to kwintesencja Siga Siga. Rozsiądź się wygodnie, popatrz na widok przed sobą (wyspa Skiathos). I nic więcej robić nie musisz. Siga Siga…

Kuchnia śródziemnomorska

No uwielbiam! Oczywiście wybiórczo, bo wszystkiego nie ruszę (oh wybredna ja), ale nie wyobrażam sobie życia bez prawdziwej oliwy z oliwek, aromatycznych przypraw, świeżych warzyw, niektórych ryb oraz wina. Jak dobrze wiecie, kuchnia śródziemnomorska to pojęcie bardzo szerokie, łączy w sobie tradycje kulinarne aż 21 państw wokół Morza Śródziemnego, więc skupmy się na kuchni greckiej.  Jestem nudna, ale moim faworytem jest oczywiście grecka sałatka, przez rdzennych mieszkańców zwana wiejską. Na drugim miejscu – tzatziki. Mogłabym ten sos na bazie ogórków i jogurtu dodawać praktycznie wszędzie. Poza tym, oczywiście – pieczony ser Halloumi oraz Kolokithokeftedes, czyli smażone na głębokim oleju placki z cukinii. Same wege pyszności, ale nic na to nie poradzę, że najbardziej smakują mi zawsze potrawy bezmięsne. Mniam! Pychota!

Wielkie greckie wesela

Wow! Ależ oni mają rozmach. Oczywiście, od czasu kryzysu, ogrom greckich wesel skurczył się znacznie, ale nasze polskie wciąż mogą w tym zestawieniu zostać uznane za kameralne. Na grecki ślub schodzi się cała wieś, a na wesele zaproszonych jest nawet ponad 500 gości. I jest to bardzo normalne.

Figi jedzone prosto z drzewa

Niezapomniany smak. Nigdy nie przepadałam za figami. Były dla mnie neutralne. Gdy natrafiliśmy na drzewo figowe w Grecji, nie mogłam sobie odmówić pękatej figi, prosto z drzewa. Nie miałam oczekiwań – ot chciałam spróbować. I się zakochałam. Ten smak! Ten aromat! Coś pysznego. Kupne figi nie są nawet w 10 proc. tak smaczne, jak figi zerwane w Grecji. Mniam!

Feta w wielkich kostkach

Można u nas dostać dobrą fetę, która smakuje jak ta grecka. Można też dostać produkt fetopodobny (swoją drogą chyba najbardziej w Polsce popularny). Ostatecznie, i jednemu i drugiemu daleko do tej prawdziwej, greckiej fety, podawanej w wielkich kostkach. Takich, od których odłamuje się fetę specjalnym nożem-łopatką. Ona nigdy nie odrywa się w regularnych kształtach. I to jest super. Nie ma nic gorszego niż feta pokrojona nożem, jak od linijki.

Oliwki z pestkami

Przyznam się, że kiedyś specjalnie wybierałam oliwki bez pestek. Albo jeszcze gorzej – kupowałam te nadziewane papryczką. One są okej, nawet całkiem smaczne, ale w porównaniu do tych prawdziwych – niebo, a ziemia. Oczywiście, te z pestkami to niebo. Trochę trzeba się oczywiście z nimi namęczyć, ale warto. Oliwki z pestkami sa najlepsze!

Kolory

Biel, dużo bieli. I bardzo intensywny błękit, typowy dla greckich kurortów. W moim odczuciu, to jedno z najpiękniejszych zestawień kolorystycznych, przywołujących wspomnienie lata.

Architektura

Wiadomo, że jest bardzo różnorodna, ale totalnie urzekła mnie architektura na wyspie Skiathos. Biało-kolorowe domki na wzgórzu, wąskie uliczki, tajemnicze przejścia, urokliwe schodki co kilkanaście metrów, przesmyki z widokiem na morze, rozwieszone pranie… odpływam już za daleko 🙂

Przyprawy

Kupowałam je na bazarkach, w takich jednorazowych woreczkach. Aromat był niesamowity, zupełnie nieporównywalny do tego, który kupujemy w Polsce, w papierowych opakowaniach. Zaopatrzyłam się w dużą ilość oregano (od samego Zeusa, bo zrywany z góry Olimp) oraz liści laurowych (te narwałam prosto z drzewa).

Zobaczcie krótki film z mojej podróży do Grecji:

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.