„Kler” – 5 inspirujących myśli

O tym filmie napisano chyba już wszystko. Że jest genialny i że przeciętny. Że porusza ważny problem, i że nie odkrywa niczego nowego. Że dobrze, że jest. I że nie powinien był powstawać. Nie będę go oceniać. Skupię się na jego pozytywnych aspektach. Oto 5 myśli z filmu „Kler”, które możesz wykorzystać w swoim życiu. 


1.”Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach”  

To prawda. Bo mówić można wiele, ale nie zawsze coś pozytywnego z tych słów wynika. Czasami to tylko fasada, pod którą kryje się toksyczna motywacja. Słowa pochodzące z Biblii, a dokładniej – z Ewangelii św. Mateusza można odnieść nie tylko do wiary chrześcijańskiej, ale przede wszystkim do samego życia. I nie trzeba być chrześcijaninem, aby z nich korzystać. To po prostu mądre słowa, z mądrym przesłaniem.

2. Kościół jest święty, to ludzie są grzeszni

Te słowa można odnieść do wszystkich religii oraz filozofii. Zamiast słowa „kościół” wstawcie inne, oznaczające wasz duchowy autorytet. Jestem przekonana, że każdy człowiek stąpający po tej ziemi ma mniejsze lub większe grzeszki „za uszami”. Taka nasza natura. Mędrcy duchowi nie są nieomylni. Nie są święci. Idea, która im przyświeca może być czysta i szlachetna, ale człowiek będzie błądzić. Poza tym – przeszłość każdego z nas powinna być tematem zamkniętym. Narozrabiałeś, ale żałujesz? Postanowiłeś poprawę? Jesteś dzisiaj lepszym człowiekiem? Spoko! To co było odhaczamy grubą kreską. Ważne jest tu i teraz.

3. Każdy ma prawo do miłości

Kontrowersyjny temat, zwłaszcza jeżeli przyjmiemy, że mówimy o księżach. Jestem za tym, aby mogli zakładać rodziny. I pewnie kiedyś tak się stanie, ale dzisiaj nie o tym.

Miłość można czerpać z różnych źródeł – od partnera, od przyjaciół, od krewnych, od boga, od natury, z kosmosu, od zupełnie obcych ludzi. Ważne, żeby się na nią nie zamykać. Nie wiem, czy na święcie jest cokolwiek piękniejszego niż miłość. No, chyba że medytacja na Bali albo afrykański wschód słońca albo oglądanie Wielkiej Rafy Koralowej w Australii… to też jakaś forma miłości. Dobrym substytutem jest czekolada, ale niestety na krótko…

Także – kochajmy się! Zawsze i wszędzie. A dobrze nam będzie! 😉

4. Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe

Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe. Jakie to ważne i jakie to prawdziwe. Zanim cokolwiek o kimś powiesz, zanim cokolwiek zrobisz. Zanim ocenisz i skrytykujesz – zastanów się, czy byłoby ci miło, gdyby ktoś zrobił takie świństwo tobie. Jesteśmy tylko ludźmi, kierujemy się emocjami i popełniamy błędy, ale gdy tylko możemy, myślmy o konsekwencjach.

Karma nie zawsze wróci. Można przez całe życie być cichym manipulatorem i wyjść na tym jak pączek w maśle. Można być dobrym człowiekiem i regularnie zbierać baty od życia. Myślę, że karma nie jest zero-jedynkowa. To nie działa tak, że dostajesz dobry uczynek w zamian za dobry uczynek, chociaż i tak może się zdarzyć. Wierzę jednak, że chociaż pozornie wszystko nam się układa, nie zaznamy spokoju wiedząc, że zbudowaliśmy swój sukces na podwalinach czyjegoś nieszczęścia. Gdzieś w głębi duszy będziemy nieszczęśliwi. Bo ktoś będzie o nas myślał źle. I ta energia prędzej czy później musi się zamanifestować. Tak to widzę, tak to czuję. Poza tym, chyba tylko osobowości psychopatyczne mogą nie odczuwać smutku wiedząc, że ktoś przez nich cierpi.

5. „Chodzi o to, żeby zbierać, a nie zebrać i skończyć zbieranie”

Tak, wiem w jakim kontekście wypowiedziano te słowa. A gdyby je tak odnieść do czegoś zupełnie innego? Na przykład do życia? Zobaczcie, jakie szerokie pole interpretacji się przed nami otwiera. Odnieście te słowa do szczęścia, marzeń i poznawania własnych możliwości. I nagle świat staje się piękniejszy.

Gdy masz marzenie i do niego dążysz, czujesz ekscytację, dreszcz emocji. Gdy je spełnisz, odczuwasz najpierw dziką radość, później spokój, a następnie pustkę, którą musisz wypełnić kolejnym marzeniem. Paradoksalnie, najgorsze w spełnianiu marzeń jest ich… osiąganie. Dlatego, jeżeli wciąż nie udało ci się zrealizować marzeń, czerp radość z wizji, gdy je osiągasz. To najfajniejszy stan na świecie. Bo…

Nie ma drogi do szczęścia. To szczęście jest drogą – Thich Nhat Hanh


A jaka jest Twoja opinia na temat filmu „Kler”? Widziałaś go? Planujesz obejrzeć? Będzie mi szalenie miło, jeżeli podzielisz się swoją opinią w komentarzu.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.